Temat : Oko w oko - czyli prawdy słów kilka x] Autor Aktualizacji : Itaru
/ Dodano Dnia : 19.11.2008, 16:19.
Witam uroczo środowego popołudnia.
Liczę, że dzisiejsze uwieńczenie mojej leniwej postawy da pełne świadectwo oryginalnej innowacji, którą opracowałem z myślą o Was, moi drodzy... Zacznę może od kulturalnego upomnienia: jeżeli jesteś użytkownikiem tej strony, doczytaj do końca moją wiadomość, poruszy ona kwestie pośrednio związany z Tobą. Jest to swego rodzaju cybernetyczny manuskrypt, który kieruję do wszystkich odwiedzających, zwłaszcza do kolegów (i koleżanki) z redakcji ;)
Fascynująca koncepcja pojawiła się kilka dni temu pod wpływem upomnień Dabka. Stosunkowo długo rozważałem dydaktyczne tematy, które jednak w żadnej mierze nie mogły być wykorzystane w newsach. Zostałem postawiony w sytuacji bez wyjścia... jednak, jak ktoś mądry kiedyś rzekł – takich sytuacji nie ma ;)
Okazało się, że słowa Dabka wystarczyło zinterpretować nieco inaczej. Wszyscy wiemy, że to co proste, jest również monotonne i nudne. Idąc tym tropem filozoficznych rozważań dochodzimy do konkluzji, w której splendorem wirtualnego piśmiennictwa jest właśnie jego frywolność. Nie chciałem umieszczonym zostać w ciasnych kręgach ogólnych wyobrażeń i z tego banalnego powodu zadecydowałem, że prezentować Wam będę całkowicie przeciwny punkt widzenia. Punkt widzenia znacznie bliższy Wam, użytkownikom, zwykłym szarym pionkom, które mimowolnie uczestniczą w tej całej wielkiej partii szachów pomiędzy administratorami różnych witryn ;P
I być może zaskoczy Was to, że aktualnie głównym zadaniem i priorytetową misją moich komunikatów będzie tamowanie dyluwiów głupoty, zawstydzanie zelżywych zachowań, krytykowanie, łajanie i besztanie nie tylko użytkowników, ale również samego grona administracyjnego... czyż wszyscy nie jesteście ludźmi? No może z jednym, małym wyjątkiem... ;)
Kto zastanawia się na czym ma polegać ta niezwykłość idei? Otóż deklamować będę listę zeskomotowanych wad. Innymi słowy moje newsy poświęcone będą wszystkiemu temu, co na stronie jest, a czego być nie powinno... ;)
Alden, z dumą obwieszcza statystyki strony, z kolei ja nie będę babrać się w samych cyferkach...spojrzę na to z perspektywy prawdy x]
Kończąc krotofilne wprowadzenie, zapraszam do dalszej lektury. Zaczynamy! :
- T-Max i Sebo. Być może opinia moja wynika z niedoinformowania, ale szczerze powiedziawszy nie widzę na stronie przejawów ich nadgorliwości. Niby coś robią, niby piszą newsy, niby są... no właśnie... niby ;)
- Angel. Nauczycielka. Należy nadmienić, że jako jedyna realizuje swój własny projekt i co tydzień raczy nas ciekawostkami ze świata kwitnącej wiśni. ;) Charakter jej twórczości oparty jest na typowo-szkolnym systemie. Zabawne tylko, że oceniania jest ilość, a nie jakość aktywności... Pani Profesor, to chyba sprzeczne z przyzwoitością zawodową ;)
- Thorus. Cóż, jechaliśmy na tym samym wózku, tyle, że ja właśnie wysiadłem z tej bezkresnej podróży po cudzych ambicjach. Potencjał ma, talent ma...szkoda, że marnować je musi w tak pompatyczny sposób. Humorystyczne zachęcenie do czytania artykułu jest oczywiście wskazane... ale jeżeli auto-reklama jest znacznie dłuższa od właściwej, promowanej treści, na myśl przychodzi tylko jedno – „nie dla idiotów”. ;P
Marketingowiec z Ciebie marny, ale życzę Ci z całego serca, byś już nigdy nie musiał silić się w tak niegodny sposób. Znacznie lepiej, kiedy piszesz felietono-podobne twory... to przynajmniej ma jakiś sens.
- Dabek. Jest 7 osób w zarządzie, dlaczego więc newsy nie pojawiają się raz dziennie? Swoją drogą zastanawia mnie, jaką problematykę poruszałbyś we własnych enuncjacjach? ;)
- Alden. Wkład widać? – widać! Artykuły jego autorstwa widać? – nie wiem, czy są jego autorstwa, ale bądź, co bądź nick ścieli się gęsto... ah, wyszukana metafora... strona to łoże Aldena, które pokrywa wypisanym prześcieradłem xD
Czy obecnie pisze artykuły? – chyba nie...ale zajmuje się grafiką. Uważam, że najlepiej wykonuje swoje obowiązki, mimo że zdaje nieprecyzyjne relacje. ;)
Dlaczego nieprecyzyjne? Już mówię.
44 dni –doliczyłeś czas, w którym strona egzystowała pod inną nazwą? ;P 35 aktualizacji – jedne sensowne, inne nie... ważne, że były ;) 455 osób – dobrze to określiłeś. Zarejestrowało się tyle osób, ale ile strona ma użytkowników? W gwoli ścisłości... za użytkownika uznać można zarejestrowaną osobę, która napisała chociaż jeden komentarz. 2676 komentarzy – spróbujmy określić ile z nich odnosiło się do strony, ile do Japonii, ile do mangi... reszta to spam... ale co ja tam wiem, co strona to obyczaj xP
I to tyle na dziś. W przyszłym tygodniu poruszę sprawę szaty graficznej i forum. Będzie się działo... ;)
Wieczorem dostaniecie kilkanaście opisów technik. Taki mały bonus.
NIESPODZIANKA! Zmieniłem plany... żeby Wam za dobrze nie było ;x Artykuł nie pojawi się dziś, lecz jutro i zamiast technik otrzymacie charakterystykę demona ;P
Temat : siedemnastego w poniedziałek ... Autor Aktualizacji : Angel Fides
/ Dodano Dnia : 17.11.2008, 18:32.
Witam! ^^
Rozpoczął się nowy tydzień zmagań i bólów w męczącej nas rzeczywistości dnia codziennego. Wymęczeni i skonani waszymi ciężkimi obowiązkami odwiedzacie ten, jakże błogi świat NarutoHeart w poszukiwaniu relaksu i chwili wytchnienia. Usiądźcie wygodnie, zaparzcie gorącą herbatę, kawę czy też czekoladę by móc w pełni rozkoszować się tym tajemniczym wieczorem. Dziś bowiem, jak to weszło już w poczet tradycji NH, zagłębimy się w interesującą ciekawostkę z cyklu wierzeń/przesądów z kraju wschodzącego Słońca.
Czy słowo DARUMA jest już wam znane? Zapewnie nieliczni słyszeli to pojęcie, a po tej prelekcji mam nadzieję, iż każdy będzie kojarzył to nazewnictwo. Daruma jest przedmiotem kupowanym z nadejściem Nowego Roku. Kształt tej lalki naśladuje znany obraz mistrza zen Bokkei Hyobu namalowanego tuszem w 1465 r. Sama nazwa ‘daruma’ pochodzi od kapłana zen - Bodhidarmy zwanego w Japonii Daruma Daishi. Tyle z ogólnikowych informacji, teraz przejdziemy do bardziej interesujących faktów. ;)
Wcześniej wspomniany przedmiot uosabia dyscyplinę, poświęcenie i cierpliwość. Kupowany jest w celu spełnienia ważnych dla posiadacza marzeń. W tym celu są ubarwione na rozmaite kolory. Czerwone Darumy zapewniają wg Japończyków szczęście w domu i biznesie, białe - zdanie egzaminu, różowe - szczęście w miłości, zielone i niebieskie - powodzenie w pracy a złote - sukces i pieniądze. Po zakupieniu odpowiedniej ‘lalki’ trzeba przedsięwziąć jeszcze parę kroków. Wybranej przez nas darumie zamalowuje się jedno oko (zwykle lewe) wyznaczając sobie w ten sposób życzenie na najbliższy rok. Zamalowane oko jest otwarte i skupione na wyznaczonym celu by nie stracić go z oczu ;]. Gdy ten cel (życzenie) zostanie spełnione - zamalowuje się Darumie drugie oko (w tym przypadku prawe). Po roku stare Darumy tracą swą wartość i wcześniejszy cel, spala się więc je w ogniu w świątyni.
Mam nadzieję, że spędziliście czas w satysfakcjonujący dla was sposób. Oby te pięć minut wieczornej lektury przyniosło wam ukojenie na resztę wieczoru ;).